sobota, 21 marca 2020

Post na życzenie: obfite miesiączki

  
   Niektóre kobiety doświadczają tak obfitych krwawień, że praktycznie uniemożliwia im to normalne funkcjonowanie, wychodzenie z domu, uczestniczenie w życiu przez kilka dni. Ten rodzaj obfitych krwawień nazywa się menorrhagią. Cykl jest tutaj regularny, a krwawienia obfite. Menorrhagia może być wynikiem mięśniaków, endometriozy, adenomiozy lub kłopotów z tarczycą. Dlatego po raz kolejny podkreślam, jak bardzo ważna jest diagnoza przed pojawieniem się na konsultacji. Im mamy precyzyjniejsze dane wyjściowe, tym celniej możemy pracować przy wykorzystaniu narządzi Totalnej Biologii. 
   Gdy badania wykazują, że nie ma żadnego z powyższych powodów, które by uzasadniały pojawianie się nadmiernych krwawień, wtedy szukamy ich przyczyn w przewlekłym stresie skorelowanym z problemami, które przypisujemy funkcjonowaniu drugiej czakry, czyli stres, napięcie związane z kreatywnością, tworzeniem, związkami, pieniędzmi, kontrolowaniem innych ludzi. 
   Niektóre kobiety mówią o przewlekłym smutku, opłakiwaniem wszystkich doświadczonych strat, niepowodzeń w realizacji jakichś planów, celów, niemożności poczęcia dziecka. Ale jest też druga strona medalu, gdy nie chcemy mieć dzieci, gdy boimy się zajścia w ciążę, krwawienie jest dowodem, że w niej nie jesteśmy. Zatem obfite krwawienie jest wtedy pewnym rodzajem manifestacji nie bycia w niechcianej ciąży.
   Dodatkowymi aspektami, którym można się przyjrzeć są konflikty/przekonania typu:
"Na mężczyznach nie można polegać" i "Ktoś wysysa ze mnie krew".
Zbadaj również rozgoryczenie związane z byciem kobietą i odrzucaniem samej siebie.
Przepracuj swój strach przed odkryciem swojej kreatywności. Co powstrzymuje Twoją twórczość?
Przyjrzyj się również przebiegowi okresu plan-cel. Jakie okoliczności towarzyszyły Twojemu poczęciu? Jakich emocji doświadczali wtedy Twoi rodzice?
   Poszukaj także ewentualnej traumy rodowej związanej z tym, że kobiety były karane lub niewłaściwie traktowane przez wpływowych ludzi. Czy Twoja rodowa linia żeńska mówi, że dobrze być kobietą czy wręcz przeciwnie? Sprawdź ile dzieci opłakały matki z Twojego rodu? Zobacz ile nagromadziło się kobiecego smutku/strachu/lęku związanego z utratą dzieci, z niemożnością posiadania dzieci lub generalnie z samym kobiecym losem.

   Krwawienia związane z mięśniakami, endometriozą lub adenomiozą to tematy na osobne posty.


środa, 11 marca 2020

Post na życzenie: anemia

  
       Krew w rozumieniu Totalnej Biologii ma związek z rodziną, rodem, klanem rodzinnym.
To jakby tkanka, osnowa, "tkanina" rodzinna. Gdy pojawia się anemia, czyli niedostateczna ilość czerwonych krwinek, które prawidłowo zaopatrywałyby organizm w tlen, możemy domniemywać, że pojawił się lub uaktywnił jakiś konflikt związany z rodem. Brak jedności, rozluźnienie więzów, obniżenie poczucia własnej wartości w związku z rodziną, krewnymi. Anemia pojawia się w fazie aktywnej konfliktu, więc jesteśmy właśnie w tym momencie, w trakcie zdarzeń i emocji, które ją "odpaliły". Przyjrzyjmy się temu, co się dzieje, czego doświadczamy, co czujemy, jakie jest najgłębsze odczucie w związku z rozgrywającymi się wydarzeniami. Może się zdarzyć, że obecne przeżycia nałożyły się na wspomnienie rodowe, pamięć traumy o charakterze: "Chciałbym wymazać okropny czyn z poprzednich pokoleń."
  Zwróć również uwagę na swoje poczucie dewaluacji, poczucie, że nie ma się znaczenia w rodzinie, nie ma się swojego miejsca, poważania, jest się nikim dla swoich bliskich. To nie musi być prawda. Chodzi raczej o swój sposób odczuwania przynależności lub braku przynależności, które powstało poprzez pojawienie się i nabudowanie emocji w oparciu o przeżycia wczesnodziecięce oraz pamięć rodową.
   Gdy mamy obniżony poziom hemoglobiny czy też nie przyswajamy żelaza, kieruje nas to do zaniechania działania, a dokładniej obniżenia zdolności wykonawczej poprzez spadek żelaza we krwi (Ferrum - żelazo => fer - robić). Zatem zapytajmy się siebie: Dlaczego najlepszym rozwiązaniem mojego mózgu jest obniżenie mojej sprawczości, siły, mocy? Co by się stało, co bym zrobił, gdybym dysponował całą swoją siłą? Powiązanie krwi (rodu) z żelazem (siłą) rodzi pytanie: "Kogo z klanu rodzinnego chciałbym zabić, gdybym mógł?

wtorek, 10 marca 2020

Post na życzenie: łuszczyca


Łuszczyca mówi nam o podwójnej separacji, oddzieleniu, które występują naprzemiennie. Jeden z konfliktów jest już w fazie naprawczej, ale drugi z nich właśnie się uaktywnił. Dotyczą one dwóch różnych zdarzeń, dwóch różnych osób. To, co jest wspólne to stały sposób przeżywania: poczucie oddzielenia, rozstania, bycia osobno, z daleka, bez kontaktu. Może dotyczyć osób, sytuacji, ale również samego siebie, swojej tożsamości, wartości. To poczucie izolacji i odgrodzenia dochodzi przy łuszczycy do ekstremum i kryje się pod tym głęboki strach przed zranieniem. Dojmującymi, głęboko skrywanymi emocjami jest strach i smutek. Wrażliwe, miękkie wnętrze ma potrzebę ukryć się pod grubą skórą, która zaizoluje i ochroni przed bólem emocjonalnym. Skrywanie się za warstwą ochronną, a jednocześnie wewnętrzne cierpienie. Komunikacja ze światem zewnętrznym najczęściej zachodzi poprzez gniew i obwinianie innych. Towarzyszącymi odczuciami może być poczucie uwięzienia, bycia kontrolowanym i bezradnym.

Idąc w kierunku uzdrowienia, zadaj sobie pytania: 
Jaki brak wciąż przeżywasz?
Żałobę po jakiej pustce wciąż w sobie nosisz?
Wspomnienie jakiej utraty jest w Tobie aktywne?
Co utraciłeś, gdy się urodziłeś? 
Jakiego kawałka Ciebie Ci Brakuje?

Post na życzenie: Mononukleoza

Węzły chłonne i naczynia chłonne są, podobnie jak kości, pochodzenia mezodermalnego.
Dlatego reagują na konflikty związane z obniżeniem poczucia własnej wartości.
Przy mononukleozie należałoby szukać przede wszystkim dewaluacji związanej z czymś, co chcielibyśmy robić, powinniśmy lub musimy robić, ale nie jesteśmy na to gotowi lub istnieje przeszkoda, wyglądająca na taką nie do pokonania, która nas powstrzymuje przed działaniem. Do tego dochodzi poczucie oddzielenia, wrażenie osamotnienia w klanie rodzinnym. Taki sposób przeżywania często pojawia się u osób, które strategie przetrwania wypracowały wychowując się w Triadzie nr 1
Mononukleoza pojawiająca się w wieku nastoletnim może mieć związek z seksualnością, brakiem gotowości do rozpoczęcia współżycia, presją otoczenia przy jednoczesnym czuciu się nieatrakcyjnym, nie gotowym i osamotnionym.
Wirus mononukleozy pojawia się już po rozwiązaniu konfliktu (praktycznym, psychologicznym, rozumowym lub innym) w fazie A procesu naprawczego.
Biologicznym sensem zmian jest trwałe i długotrwałe wzmocnienie węzłów chłonnych.

poniedziałek, 14 października 2019

Kurs wprowadzający do metody RH w Aberdeen



Od 7 do 14 listopada 2019 będę z wykładami i konsultacjami 
w Szkocji - w Aberdeen.
Jeśli ktoś ma ochotę dołączyć do kursu (9-10 listopada 2019) lub skorzystać z konsultacji, to serdecznie zapraszam. 
Są jeszcze dwa miejsca.
Szczegóły na stronie wydarzenia na FB:

czwartek, 1 czerwca 2017

Trzy kroki do rozwiązania konfliktu

Obejrzyj użyteczny filmik z dr Alvinem de Leon, w którym omawia w prosty sposób metodę trzech kroków, których wykonanie pomaga rozwiązać konflikt programujący.
https://www.youtube.com/watch?v=75-HuNmS4ms


czwartek, 12 maja 2016

Żyj we właściwym rytmie, czyli o co chodzi z tą niedoczynnością i nadczynnością tarczycy

Jak pisałam pod koniec grudnia, nie widziałam już sensu zamieszczania kolejnych postów, gdyż dostępność materiałów z zakresu Totalnej Biologii czy Recall Healing jest obecnie o wiele lepsza  niż 8 lat temu. Pojawiły się książki, blogi, kursy, fora, więc dotarcie do informacji nie jest skomplikowane. Jednakże to, co postanowiłam napisać, samo do mnie przyszło znienacka;-),więc postanowiłam się tym podzielić, bo jest to odrobinę inne spojrzenie na dość dobrze już opisane choroby tarczycy. Wszystko, co do tej pory zostało odkryte i omówione w związku z nimi jest, jak najbardziej aktualne i można się w tym odnaleźć. Ja chciałam zwrócić tylko uwagę na pewien aspekt.
Tarczyca jest związana z rytmem, właściwym rytmem życia, wykonywania obowiązków, załatwiania spraw, funkcjonowania w świecie. Chodzi o dobry rytm. Ani za szybki, ani za wolny. Odpowiedni. 
Może należysz do osób, które szybko wykonują swoje obowiązki, robią kilka rzeczy na raz i wydaje im się, że doskonale wszystko ogarniają, a potem okazuje się, że w tym, co robiłeś/robiłaś są niedociągnięcia, usterki, braki, błędy - niby drobne, ale jednak błędy. Rodzi się u Ciebie ogromny stres. Twój obraz doskonałego, bezbłędnego pracownika, rodzica, człowieka zostaje zaburzony. Nie wyciągasz jednak  wniosków. Nie zmieniasz strategii działania. Wciąż robisz wiele rzeczy i szybko. Błędów pojawia się więcej lub są większego kalibru, a Ty dalej nie rozumiesz związku, podczas gdy Twoje zaufanie do samego/samej siebie maleje, a poczucie własnej wartości spada na łeb, na szyję. I wtedy twardogłowy człowieku;-), Twój mózg automatyczny włączy idealne rozwiązanie, aby Cię zatrzymać i ustrzec przed dalszymi błędami i cierpieniem z tym związanym. Włączy niedoczynność tarczycy - staniesz się powolny, ospały, nie masz siły, szybko się męczysz, więc i swoje obowiązki wykonujesz wolniej i dokładniej. Sprawdzasz i weryfikujesz swoje działania po kilka razy. Jeśli dodatkowo w Twoim rodzie były osoby, które działały w podobny jak Ty wcześniej sposób lub jeśli na skutek czyjegoś pośpiechu zdarzył się wypadek lub inny niefart, to wtedy Twoja niedoczynność jest strategią przetrwania organizmu.
Dobra wiadomość jest taka, że jeśli uświadomisz sobie to wszystko, dotrze to do Ciebie na poziomie ciała, przyjmiesz lekcję zaserwowaną Ci przez własny mózg, to niejako automatycznie wrócisz do właściwego rytmu życia, pracy i zdrowia. Nie będziesz już potrzebował/potrzebowała niedoczynności, żeby robić rzeczy wolniej, dokładniej, znajdować czas na odpoczynek i relaks.

Jeśli masz odwrotnie - robisz rzeczy powoli, zwlekasz, odkładasz, a potem cierpisz z powodu nagromadzenia spraw do załatwienia, konsekwencji zawalenia terminów, presji wewnętrznej i zewnętrznej, poczucia, że niczego nie potrafisz robić na czas, dewaluacji, to jeśli nie znajdziesz rozwiązania psychologicznego lub praktycznego, Twój mózg automatyczny wyśle Ci koło ratunkowe  w postaci nadczynności tarczycy, by Cię "ożywić", przyspieszyć, pobudzić, "dać kopa w tyłek". Jeśli w historii Twojego rodu odnajdujesz opowieści, jak ktoś coś zaniedbał z powodu spóźnienia, zwlekania z załatwieniem czegoś, to reakcja organizmu jest tym bardziej uzasadniona i na miejscu.

Pamiętajcie zatem - w obu przypadkach - właściwy rytm i równowaga nas uratuje:-).